Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #Trójnógmazostać. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #Trójnógmazostać. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 stycznia 2025

Wiem że go widzicie

        W ubiegłym roku moi szanowni Obserwatorzy i Przyjaciele na Instagramie zalali mnie wiadomościami o pojawieniu się we Wrocławiu nowej rzeźby, autorstwa Oskara Zięty. Każdy kto jest z Bydgoszczy, albo zna mnie dłużej niż 15 minut, bardzo dobrze wie, dlaczego widząc nową instalację która w 2024 roku pojawiła się pośród Apartamentów przy Parku Szczytnickim ludzie automatycznie kojarzą ją z Bydgoszczą. Ale dla tych którzy nie wiedzą dlaczego niech posłuży niniejszy artykuł. 

Rzeźba Oskara Zięty we Wrocławiu. Fot. Jan Trojan.

    22 lipca 1967 roku na skwerze pomiędzy ulicami Markwarta, Reymonta, Kasprowicza i Staszica w Bydgoszczy odsłonięto Pomnik autorstwa Stanisława Lejkowskiego (ze współpracą Eweliny i Henryka Siwickich). Oryginalnie instalacja miała upamiętniać rocznicę tysiąclecia istnienia polskiej państwowości, jednak ostatecznie Pomnik nazwano Pomnikiem Czynu Społecznego (Tysiąclecia), bo miał być kulminacją Programu Kruszwickiego, który był z kolei elementem państwowych obchodów rocznicy Chrztu Polski. Stanisław Lejkowski zaprojektował trójnogą, trójramienną rzeźbę wykonaną w konstrukcji żelbetowej. W około 2/3 wysokości znalazło się ,,gniazdo" lub ,,wieniec" spinający betonowe nogi, na którym umieszczono trzy płaskorzeźby z Godłami Polski (orłem Piastowskim, Jagiellońskim i PRL). Pierwotnie Pomnik miał stanowić postument na którym miał lądować orzeł, jednak z wielu przyczyn (politycznych, ekonomicznych, geologicznych)1 oryginalną koncepcję zmieniono i zbudowano jedynie betonowy trójnóg oraz 2 betonowe postumenty na których znalazły się inskrypcje tłumaczące intencję powstania rzeźby (litery skuto i obecnie znajduje się na nich graffiti). 

    Jaki ma to związek z Wrocławiem? Otóż Pomnik który po 1989 zaczął być nazywany na powrót z oryginalną koncepcją- Pomnikiem Tysiąclecia- wygląda następująco:

Pomnik Tysiąclecia Państwa Polskiego w Bydgoszczy. Fot. Jan Trojan.

   Przenosimy się do Wrocławia, do dnia 15 października 2024 roku. Na nowoczesne osiedle deweloperskie helikopterem przylatuje błyszcząca geometryczna struktura wykonana techniką FiDU2. W artykule na ,,Prosperity Design" możemy przeczytać, że Oskar Zięta bardzo inspirował się słynnym symbolem. Jednak tym symbolem jest Iglica którą zaprojektował Stanisław Hempel na wystawę w 1948 roku2 podsumowującą pierwsze lata Wrocławia w nowej powojennej i polskiej rzeczywistości.

Iglica przed Halą Stulecia we Wrocławiu. Fot. Jan Trojan.
    Sam kształt, formuła formy jaką przybrał Pięcionóg Pana Zięty, nogi wąskie u dołu, rozszerzające się ku punktowi centralnemu i znów zwężające się ku górze już jako ramiona, chwytają mnie za serce, przywołując przed oczy bydgoski Pomnik o który tyle czasu walczyłem. Bo dla osób nieznających kontekstu- w sierpniu 2021 roku właściciel Trójnogu- bydgoski ratusz ogłosił przetarg na rozbiórkę rzeźby, którą następnie opłacił3. Przed destrukcją monument ocalił skuteczny wpis Pomnika do rejestru zabytków (B/430 z dnia 11 maja 2022 roku) który został zainicjowany przez wniosek strony społecznej. 

    Bydgoski Pomnik był (a często nadal jest) przywoływany przez swoich przeciwników jako synonim brzydoty, absurdalna abstrakcja która nie przedstawia sobą niczego, choć w rzeczywistości jest wyjątkowym przedstawicielem brutalizmu w Polsce, stanowiąc geometryczną strukturę która w nieoczywisty sposób pokazuje nam nastroje społeczne i uczucia targające polską sztuką w latach 60. która po okresie obowiązywania doktryny socrealizmu właśnie rozkwitała. Tymczasem rzeźba Pana Zięty została przyjęta bardzo ciepło i jest dobrym przykładem renesansu form znanych z czasów ,,nowoczesności" powojennej, którą widzimy teraz we wzornictwie, architekturze, motoryzacji a nawet muzyce. Moim zdaniem wrocławska rzeźba jest bardzo estetyczna, bo zachowuje bardzo zbliżone proporcje  i ekspresję do swojego 57 lat starszego bydgoskiego kolegi. Mam nadzieję że sukces tej instalacji pomoże zdać sobie sprawę Bydgoszczanom jak cenny zabytek mają u siebie, a osobom spoza miasta nad Brdą- na poznanie perły brutalizmu polskiego. 

 


  1.  J. Trojan, Zapomniany skarb w sercu Bydgoszczy, 14.08.2019.
  2.  A. Liszka, Rzeźba, która żyje. Za kultowy wrocławski symbol wziął się Oskar Zięta, 16.10.2024.
  3.  J. Trojan, Dawid wygrywa z Goliatem, 17.11.2021.


 

środa, 17 listopada 2021

Dawid wygrywa z goliatem

         O Pomniku Tysiąclecia Państwa Polskiego w Bydgoszczy pisałem nie raz, na platformie Instagram, na stronie Pomnika na fb, ale także na tym blogu, gdzie ukazał się artykuł o tej rzeźbie, połączony z wywiadem z jej twórcą Stanisławem Lejkowskim. Można go przeczytać tutaj Zapomniany skarb w sercu bydgoszczy- Dezaprobata. Sprawa znacząco się rozwinęła w ostatnich miesiącach, ale na ten moment możemy odetchnąć z upragnioną ulgą. 

   W listopadzie 2020, a więc już prawie rok temu, wokół Pomnika pojawiło się ogrodzenie. Przez długi czas nie wiadomo było, w jakim celu je ustawiono, ale nie wróżyło ono nic dobrego. Domyślano się iż ma ono związek z planami Miejskich Wodociągów odnośnie wykopania na skwerze zbiorników retencyjnych, ale te zdementowały taki stan rzeczy w swoim oświadczeniu https://mwik.bydgoszcz.pl/zbiornik-nie-podkopie-pomnika/ . W sierpniu bieżącego roku na stronie z przetargami pojawiło się ogłoszenie na demontaż  Pomnika wraz z postumentem. Informację tę wychwyciłem najprawdopodobniej jako pierwszy z opinii publicznej, codziennie rutynowo sprawdzam w wyszukiwarce wszystkie informacje wokoło tematu Pomnika z ostatniej doby. Do działania przystąpiłem natychmiast, na początku starałem się sprawę jak najbardziej nagłośnić i zaangażować tyle osób które byłyby w stanie pomóc sprawie, ile to było możliwe. Udało się uzyskać spory szum, po około miesiącu po naszej stronie były już stowarzyszenia, takie jak Społeczny Rzecznik Pieszych, Bydgoskie Stowarzyszenie Miłośnikow Zabytków "BUNKIER ", Ratujmy Bydgoskie Kamienice, czy lokalny oddział SARP i inne. Za ocaleniem Pomnika jednogłośnie stanęła również Rada ds. Estetyki Bydgoszczy. Jak udało się nam dociec, plan zburzenia wyjątkowego Pomnika miał jednak związek z planowaną tu inwestycją. Do wyburzenia miało dojść już niedługo, ekipa rozbiórkowa została z góry opłacona.


Sprawa wydawała się już przesądzona, media ogłosiły naszą porażkę, ale my pokładaliśmy naszą nadzieję w piśmie, które skierowaliśmy do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w październiku tego roku. Jak się okazuje- słusznie. Szanowny Konserwator rozpoczął procedurę, prowadzącą do wpisu Pomnika do rejestru zabytków, która to procedura ochrania Pomnik i uniemożliwia jego wyburzenie. Wczoraj, tj. 16 listopada odbyło się spotkanie przedstawicieli społeczeństwa, osób które chcą chronić dziedzictwo kulturowe Bydgoszczy, z bydgoskim ratuszem, na którym poinformowaliśmy p. Prezydenta, że rozpoczęto procedurę wpisu i ich działania zostają wstrzymane. Nie będę ukrywał, że dało się odczuć negatywne nastawienie władz do naszej sprawy. Władza nie chciała dyskutować nad przyszłością Pomnika ani szukać kompromisu- cały czas do przedstawienia pisma WKZ mówili o bezdyskusyjnym wyburzeniu, powołując się na tragiczny stan techniczny obiektu. Padały aluzje odnośnie brzydoty, tego że władze wstydzą się tego obiektu. Dowiedzieliśmy się że miasto na żadnym etapie nie planowało i nie planuje zadbać o ten pomnik, bo jego przedstawicielom po prostu się nie podoba, a tragiczny stan techniczny do którego doprowadziły wieloletnie zaniedbania stał się idealnym pretekstem, żeby wymazać z miasta kawałek jego historii. O estetyce Pomnika można dyskutować, brutalizm to styl awangardowy i wymagający od odbiorcy refleksji i znajomości tematu. Jednak jego pozorna brzydota bardziej jest wynikiem zaniedbań, niż projektu i wykonania tej ekspresyjnej, betonowej rzeźby. 

Różne osoby zarzucają nam, że Pomnik w wyniku tego, że nie został ukończony zgodnie z oryginalną wizją artysty, Pana Stanisława Lejkowskiego, jest niekompletny i bezwartościowy. Aż brakuje słów, aby skomentować takie opinie. Pomnik ma wartość historyczną, już sam fakt, że nie został ukończony w taki sposób jest opowieścią. Ten Pomnik w swoim kształcie jest świadectwem historii o PRL, o artyście któremu nie dano się w pełni wykazać. O tym jak władza przeinterpretowała ten projekt. Również trójnóg od początku był elementem większego projektu i został on zrealizowany, nie jest w żaden sposób ułomny, jedynie pozbawiony pierwotnych ozdobników. Ale przez te lata nabrał zupełnie nowych wartości, był świadkiem wielu zdarzeń. To właśnie ta forma, a nie żaden inny projekt stoi w tym miejscu, to właśnie on inspiruje artystów, społeczników, filmowców. To pod tą rzeźbą przechodzą codziennie spacerowicze, którzy w znacznej większości cenią sobie Trójnóg i na wieść o zburzeniu smutnieją. 

Trzymam kciuki za wpis do rejestru zabytków i dziękuję wszystkim osobom, które wspierały naszą inicjatywę, choćby dobrymi słowami czy wysyłaniem zdjęć Pomnika i monitorowaniem czy na miejscu nie pojawiła się ekipa rozbiórkowa. #Trójnóg ma zostać!