Z racji Sylwestra, tradycyjnie trzeba coś napisać. Myślę, że niewiele tematów nada się lepiej w ostatni dzień 2025 roku, niż przedsmak tego, co może nas czekać w drugiej połowie lat 20. XXI wieku.
W ostatnich kilkunastu latach mieliśmy w naszym krajowym budownictwie widoczną tendencję do form minimalistycznych. Deweloperka zarówno wielomieszkaniowa jak i jednorodzinna przebiera kształt biało-szarych brył o skromnej ilości okien i brakiem wyraźnych okapów wystających poza lico elewacji. To jest w pewien sposób naturalne, po latach krzykliwego postmodernizmu, pod znakiem którego upłynęły lata 90. i 2000. design musiał jakoś odreagować. Formy minimalistyczne z dość intuicyjnych powodów są też łatwiejsze w budowie. Ale jak nauczyła nas historia, wahadło dobija w jedną stronę- ale zawsze wraca w drugą.
I tu dochodzimy do Fordonu, miasta które wraz z 1 stycznia 1973 roku stało się dzielnicą Bydgoszczy. W pobliżu fordońskiego Rynku, przy ulicy Rybaki 1 znajduje się stosunkowo nowy budynek wielorodzinny, który rzuca się w oczy. Wyróżnia się zarówno bryłą, kolorem i detalem.
W realizacji pracowni AAYE jaką jest blok przy ul. Rybaki odnajduję ducha, który towarzyszył narodzinom postmodernizmu pół wieku temu. Budynek jest z jednej strony minimalistyczny, nie ma tutaj ciężkiego ornamentu (i dobrze). Przede wszystkim widać tu zerwanie z monotonią i przewidywalnością architektury. Budynek przetwarza wzorce architektury, ale w sposób nieoczywisty. Pierwszą rzucającą się w oczy rzeczą są okna- przeplatana i nieregularna kompozycja prostokątów i bardziej konserwatywnych okien zamkniętych łukiem pełnym. Nie widać tutaj reguły, nadają one całości spontaniczności i elementu chaosu.
Wraz z balkonami i wykuszami wyrastającymi z elewacji zachowanej w kolorze pastelowego różu, różniącego się jaskrawością w różnych miejscach, wygląda to jak abstrakcyjne malarstwo. Dwie bryły z których składa się budynek rozdarte są ciemną szczeliną, przez którą przechodzą kładki. Postmodernistycznego kolorytu dodaje tutaj również dach dwuspadowy, połączony nad szczeliną, który wystaje ponad elewacje. Widać tutaj inspiracje architekturą historyczną, ale bez bezpośrednich cytatów. Wszystko jest grą brył, płaszczyzn i kształtów. Budynek choć prosty, jest inny. Mam wrażenie że to ciekawy zwiastun tego, co może nas czekać w przyszłości- powolny, na początku jednostkowy powrót do inspiracji formami historycznymi, ale w przetworzonej i nowoczesnej formie.


